Rozpoznanie i leczenie ciąży ektopowej w bliźnie po cięciu cesarskim stało się dużym wyzwaniem dla współczesnego położnictwa. Wraz ze wzrostem liczby ciąż rozwiązywanych drogą cięcia cesarskiego oraz rozwojem przezpochwowych badań ultrasonograficznych częstość rozpoznawania ciąż w bliźnie po cięciu cesarskim uległa istotnemu zwiększeniu.
Aby zminimalizować częstość występowania powikłań po cięciu cesarskim, zalecana jest 6 miesięczna przerwa między cięciem cesarskim a następnym poczęciem. Warto także porozmawiać z operatorem, czy w czasie operacji wystąpiły powikłania, czy występują zrosty, na co zwrócić uwagę w przyszłości.
Po cięciu cesarskim blizna stanowi jakby taki „punkt oporu” w naszym układzie rozrodczym. W kolejnej ciąży może się rozejść, ale też kolejna ciąża może zagnieździć się w bliźnie po cięciu cesarskim zamiast w zdrowej śluzówce macicy. Obecnie jest niemalże epidemia takich ciąż – są to ciąże pozamaciczne. Chociaż
Blizna po cesarskim cięciu – niepokojące objawy Rana po cesarskim cięciu powinna być utrzymywana w czystości. Należy jej zapewnić odpowiednie warunki do procesów gojenia, by nie dopuścić do rozwoju stanu zapalnego, zakażenia czy powstania bliznowca. Czasami, nie przebiega ono prawidłowo, o czym mogą wskazywać objawy takie jak:
Ciąża w bliźnie po cięciu cesarskim stanowi poważny problem medyczny, zagrażający życiu kobiety. Pomimo szeroko rozwiniętej diagnostyki ciąże ektopowe w bliźnie zdarzają się stosunkowo często. Rozpoznania ciąży ektopowej najczęściej dokonuje się w siódmym tygodniu ciąży. Może ona przebiegać bezobjawowo lub charakteryzować się ostrym bólem w podbrzuszu. Stopień
Podobnie jak w przypadku pielęgnacji ran, nie ma tutaj produktu uniwersalnego – inaczej leczymy blizny pourazowe, inaczej blizny u dzieci, inaczej ślady po trądziku, a jeszcze inaczej np. bliznę po cesarskim cięciu. Z tego wpisu dowiesz się: jakie są rodzaje blizn, które substancje znajdują zastosowanie w leczeniu blizn,
Możliwe powikłania po cesarskim cięciu Cesarskie cięcie to poważna operacja, która - jak każdy zabieg chirurgiczny - wiążę się z ryzykiem. Trzeba jednak pamiętać, że zarówno planowane, jaki i nieplanowane cesarki są często zabiegiem ratującym życie maluszka, w którym korzyści z niego płynące przeważają nad ewentualną
Seks a ciąża. Gość opublikował (a) temat w Forum Ginekologia. Witam próbuje od 4 lat zajść w ciąże lecz bezskutecznie. Miałam dwa cięcia cesarskie ostatnie w 2013 r. Wykonałam badania takie jak. TSH, mycoplasma, ureaplasma, chlamydia wszystkie wporządku, partner miał badanie nasienia które też wyszło dobrze. Miałam wykonaną
Ciąża w bliźnie po cięciu cesarskim – najrzadsza forma ciąży ektopowej. Polega na zagnieżdżeniu zapłodnionej komórki jajowej w bliźnie mięśnia macicy po wykonanym wcześniej cięciu cesarskim. Występuje u około 1:2000 przypadków zdrowych ciąż po cięciu cesarskim.
Połóg po cesarskim cięciu. Powrót do formy po cesarskim cięciu wymaga czasu. Blizna po cesarce - kiedy stosować maść, skład maści. W obecnych czasach blizna po cesarce nie jest zbyt. #dziejesienazywo: Statystyki dotyczące endometriozy (WIDEO) Kogo dotyczy endometrioza? Statystyki dotyczące za
HwInGQ. AUTORWIADOMOŚĆ Autorytet Postów: 1099 940 Wysłany: 15 kwietnia 2020, 20:11 Obiecałam, ze dam znać, wiec się melduję nie mam dobrych wieści, ale jakoś psychicznie podświadomie się przygotowałam i było mi łatwiej. Moja ciąża jest. Tylko nie tam gdzue powinna. Rozwija się na bliźnie po cesarskim cięciu. Podobno jestem unikatowym przypadkiem. wszystkich ciąż ektopowych . Jutro z samego rana zgłaszam się na oddział, nie wiem co mnie czeka. Moja pani dr mówiła, ze potrawa to raczej kilka dni. Pewnie będą musieli sprowadzić pęcherzyk do macicy, a następnie usunąć. Dam znać . Trzymam się i przyjmuję los takim jaki jest. Dziękuje za wsparcie Wiktoria ❤️ silny człowiek ❤️ poronienie zatrzymane 10 tc 💔 ciąża w bliźnie po cc 😭 8/9tc 💔 [konto usunięte] Wysłany: 16 kwietnia 2020, 08:00 Nie ma za co.. pamiętam jak ja potrzebowałam wsparcia w tych trudnych chwilach [konto usunięte] Wysłany: 16 kwietnia 2020, 08:07 Nie chcę robić Ci niepotrzebnej nadziei ale z tego co wiem niektóre ciąże rozwinięte na bliźnie można przesunąć wewnątrz macicy. Zależy czy jest tętno itp. Kocur Autorytet Postów: 1099 940 Wysłany: 16 kwietnia 2020, 10:18 Jest tętno , ciąża odpowiada wiekowi , zarodek dobrze wyglada , ale jest zbyt duże ryzyko. Jestem już w szpitalu. Lekarz mi mówił, ze nie ratują takich ciąż bo jest za duże ryzyko dla matki. silny człowiek ❤️ poronienie zatrzymane 10 tc 💔 ciąża w bliźnie po cc 😭 8/9tc 💔 [konto usunięte] Wysłany: 16 kwietnia 2020, 12:21 Bardzo mi przykro kochana. Straszny pech, bardzo rzadki przypadek.. trzymaj się mocno, napewno kiedyś jeszcze to wszystko wyjdzie normalnie.. bardzo współczuję. [konto usunięte] Wysłany: 17 kwietnia 2020, 14:22 Dzień dobry dziewczyny, Co prawda jeszcze nie sprawdzałam przyrostu bety. Dopiero jutro idę do lab à wynik będzie w poniedziałek. Natomiast niepokoi mnie moja wczorajsza beta. Cykle 27-28 dni, owulacja 14-15 dzień. 29 dnia cyklu dwie kreski jedna troszkę blada. Wczoraj powtórzyłam test, nadal pozytywny. Wczoraj byłam też w laboratorium zrobić moją pierwszą betę i wyszła 92, był to 35 dzień cyklu, od owulacji już na pewno 20 dni. Czy ta bêta nie jest zbyt niska? Bardzo mnie to martwi. Wiem, że najważniejszy jest przyrost ale ta niska liczba nie da mi żyć do poniedziałku bardzo się martwię 😢😢 sandland Debiutantka Postów: 7 2 Wysłany: 27 września 2021, 14:11 WItam i ja mam pytanie odnośnie bety na początku rosła czasem o 290% wiec byłam spokojna. ostatnia beta była (środa) i wyniosła 3067 dziś i beta wynosi 6446. Jest źle prawda.? dodam, że lekarz stwierdził młodszą ciąże niż wynika z miesiaczki, o tydzien młodsza. Musiało dość później do zapłodnienia. Według zapłodnienia (jeśli oczywiście się nie mylę to dziś jestem na początku 5 tygodnia. co myślicie, proszę o odpowiedź Anek1986 Znajoma Postów: 20 0 Wysłany: 12 listopada 2021, 22:05 Witajcie Mam 35 lat i jest to moja pierwsza ciąża 2 listopada zrobiłam betę i wynosił 23888 mlU/ml dziś zrobiłam kolejna i wynik to 27455 mlU/ml nie wiem jak interpretować te wyniki nie wiem czy to nie za mało 8 listopada byłam na wizycie i lekarz zasugerował że z tej ciąży nic nie będzie jestem załamana Ostatnia miesiączka była 3 września ale moje cykle trwają od 35 do nawet 42 dni i są nieregularne Dziewczyny pomóżcie Martina123 Przyjaciółka Postów: 89 76 Wysłany: 13 listopada 2021, 15:41 Podobno beta przy większych wartościach już tak nie rośnie, nie podwaja się tak jak na początku. Myśle, że ważne, że nie spada. A czemu ginekolog zasugerował, że nic z tego nie będzie? - Weroniczka jest już z nami ❤ Jc94 Autorytet Postów: 450 261 Wysłany: 13 listopada 2021, 22:44 Ten sam post dodałam w "I trymestr": Cześć dziewczyny! Postanowiłam napisać Wam jak wygląda moja sytuacja. Może którejś z Was pomoże. ostatnia miesiączka We wrześniu brak - torbiel na lewym jajniku. W październiku mimo torbieli i prawym owulacja Sukces. Badania betaHCG: Potem się przestraszyłam bo było plamienie i zrobilam ponownie: I najnowsze robione: Nieplamie, nic się nie dzieje tylko piersi bolą. Myslalam że to koniec. Przepłakałam dwa dni. Wczoraj miałam wizytę u mojej ginekolog. Według usg zarodek rozwija się prawidłowo- mamy 5 tydzień. + 5 dni. Ale - skąd niska beta, progesteron i estradiol? Diagnoza - problem immunologiczny. Mój organizm odrzuca zarodek. Mam zwiększona dawkę lekow, zastrzyki oraz od wczoraj kroplówkę. Za tydzień powtórka. Dodam jeszcze że po akcji z plamieniem i słabym progesteronem zrezygnowałam że zwykłej ginekolog. Stwierdziła że mam się nie martwić. Myślę że jakbym została już by było po ciąży. Miałam tylko duphadton i kwas foliowy od niej. Obecnie jestem pod opieką pani naprotechnolog Laury Grześkowiak. Walczę dalej o moją kluchę Mam nadzieję, że ruszymy z kopyta - napisze Wam w piątek czy leczenie przyniosło efekty. Trzymajcie się! 👱♀️ 94 ❌ AMH 51,19 pmol/l ❌PCOS ❌LH/FSH 🧔 92 ❌ Teratozoospermia (2%) -> 1% 💛 Początek starań -> maj 2021 😔 Wrzesień 2021 - cykl bezowulacyjny, torbiel na jajniku 🥳 Październik 2021 - ⏸️ 💔 Listopad - - puste jajo - - poronienie 😔 Styczeń 2022 - - torbiel na prawym jajniku 💛Luty 2022 - wracamy do starań 💛 ⏸️ ⏸️ 🍀 - beta HCG 13096,46 🍀 Anek1986 Znajoma Postów: 20 0 Wysłany: 14 listopada 2021, 18:59 Martina123 wrote: Podobno beta przy większych wartościach już tak nie rośnie, nie podwaja się tak jak na początku. Myśle, że ważne, że nie spada. A czemu ginekolog zasugerował, że nic z tego nie będzie? A ja wiem mówi że nie ma postępu jutro kolejna wizyta u gibekolog na NFZ oraz prywatnie zobaczymy lekarz sugeruje że może to być zatrzymane poronienie od samego poczatku przyjmuje duphaston 3x1 strasznie się martwię ale nie dam siw skierować do szpitala Martina123 Przyjaciółka Postów: 89 76 Wysłany: 15 listopada 2021, 09:30 Anek1986 wrote: A ja wiem mówi że nie ma postępu jutro kolejna wizyta u gibekolog na NFZ oraz prywatnie zobaczymy lekarz sugeruje że może to być zatrzymane poronienie od samego poczatku przyjmuje duphaston 3x1 strasznie się martwię ale nie dam siw skierować do szpitala Rozumiem, ważne, że już dzisiaj wizyta i będzie można już coś więcej zobaczyć 🙂. Trzymam kciuki. Jednak wiem, jaki to stres. Sama przeplakalam kilka dni na początku ciąży właśnie z powodu "złych" przyrostów bety i krwawień. Moja historia dobrze się skończyła. Wierzę, że u Ciebie też tak będzie. Wiadomość wyedytowana przez autora 15 listopada 2021, 14:06 - Weroniczka jest już z nami ❤ Anek1986 Znajoma Postów: 20 0 Wysłany: 15 listopada 2021, 12:54 Witajcie nie mam dobrych wieści byłam dziś u lekarza mimo przyrostu bety lekarz stwierdził że zarodek się wchłonął dał skierowanie do szpitala ;( 😭😭😭😭😭😭 Martina123 Przyjaciółka Postów: 89 76 Wysłany: 15 listopada 2021, 14:07 Anek1986 wrote: Witajcie nie mam dobrych wieści byłam dziś u lekarza mimo przyrostu bety lekarz stwierdził że zarodek się wchłonął dał skierowanie do szpitala ;( 😭😭😭😭😭😭 Przykro mi bardzo 😔😔😔 jestem z Tobą całym sercem. - Weroniczka jest już z nami ❤ Anek1986 Znajoma Postów: 20 0 Wysłany: 15 listopada 2021, 21:18 Przepraszam ze tu ale nie mam się z kim podzielić moim bólem 😭😭 Mam 35 lat i jest to moja pierwsza ciąża 2 listopada zrobiłam betę i wynosił 23888 mlU/ml dziś zrobiłam kolejna i wynik to 27455 mlU/ml nie wiem jak interpretować te wyniki nie wiem czy to nie za mało 8 listopada byłam na wizycie i lekarz zasugerował że z tej ciąży nic nie będzie jestem załamana Ostatnia miesiączka była 3 września ale moje cykle trwają od 35 do nawet 42 dni i są nieregularne byłam dziś u lekarza mimo przyrostu bety lekarz stwierdził że zarodek się wchłonął dał skierowanie do szpitala ;( 😭😭😭😭😭😭 byłam jeszcze u jednego lekarza potwierdzil to samo brak zarodka w piątek jade do szpitala 😭😭 a ja cały czas mam nadzieję że jakimś cudem znajdzie się zarodek. Wiem ze to początek ciąży itd ale serce rwie się z bólu że straciłam moja kruszynę 😭😭😭😭 Jc94 Autorytet Postów: 450 261 Wysłany: 17 listopada 2021, 23:55 Niestety, po tygodniu przyrost bety 8%. Jutro wizyta. Reszta wyników także fatalna. 👱♀️ 94 ❌ AMH 51,19 pmol/l ❌PCOS ❌LH/FSH 🧔 92 ❌ Teratozoospermia (2%) -> 1% 💛 Początek starań -> maj 2021 😔 Wrzesień 2021 - cykl bezowulacyjny, torbiel na jajniku 🥳 Październik 2021 - ⏸️ 💔 Listopad - - puste jajo - - poronienie 😔 Styczeń 2022 - - torbiel na prawym jajniku 💛Luty 2022 - wracamy do starań 💛 ⏸️ ⏸️ 🍀 - beta HCG 13096,46 🍀
Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu Natalka92 Rozpoczęty 11 Grudzień 2018 #1 Witam, mam pytanie dotyczace blizny po cesarskim cieciu. Mianowicie jak ona zachowuje sie w kolejnej ciazy ? Czy pobolewa kiedy macica sie rozciaga ? Jestem dwa lata po cesarskim cieciu i aktualnie w 10tyg ciazy a wiec dzidzia jak i macica nie sa jeszcze duze a ja czuje lekkie szarpanie blizny z lewej strony (tam mialam zbyt maly fragment skory zlapany kiedy zostalam zszyta i szarpalo okropnie kiedy chodzilam a wiec moze w tym miejscu cos jest nie tak z ta blizna ) a kiedy dotykam calej blizny czuje lekki bol. Kolejna wizyte u ginekologa mam 18 grudnia wiec niebawem ciekawa jestem co on na to powie. Czy ktoras z Was tak miala ? Bo kurcze to dopiero 10 tydzien ciazy a blizna juz pobolewa to co bedzie pozniej. Fakt brzuch juz u mnie widac w spodnie sie nie mieszcze musze juz chodzic w ciazowych. Moze blizna pobolewa bo brzuch rosnie szybko.. Za szybko nie wiem czy takie cos jest mozliwe ale z ciekawosci chcialabym uslyszec jakie sa Wasze doswiadczenie w tym temacie. reklama #2 Ja jestem w 3 ciazy. Przede mna 3 cc. Blizna juz bardzo cienka. Nie bedac w ciazy potrafila bolec czy kuc. To normalne bo robia sie zrosty. Co do blizny nikt Ci nie da gwarancji. Mzoe wytrzymac a moze sie rozchodzic. Po prostu na każdej wizycie lekarz powinien ja badac przez usg dopochwowe by jak cos zaragowac w pore. #3 U mnie zapewne tez bedzie druga cesarka. Chcialabym naturalnie urodzic ale watpie czy sie uda. Dziekuje za odpowiedz. #4 Ja zaszłam w ciążę 1,5 roku po cc - blizny nie też mi szybko wyskoczył. Dobrze że masz niedługo wizytę, to będziesz spokojniejsza. Niech ginekolog zerknie na tą bliznę. PS. Drugi poród miałam sn ;-) #5 I ktory porod "lepszy" ? Pierwsza cesarke mialam z tego wzgledu iz byla to ciaza blizniacza. Mialam tez cholestaze ciezarnych ktora moze sie powtorzyc ale nie musi. Mam nadzieje ze uda mi sie urodzic naturalnie. Nie chcialabym sie znowu meczyc z tym cholernym rozcieciem po raz kolejny. #6 U mnie powodem było pośladkowe ułożenie. Ja tam bym nie rozpatrywała tych porodów w kategoriach lepszy/gorszy. Każdy był inny, a po żadnym traumy nie mam: 1. Po cc nieco dłużej dochodziłam do siebie, bo jednak to operacja. No i miałam mały problem po cewnikowaniu, który lekarz (po moim uskarżaniu się na ból brzucha) zbagatelizował (kazał podać przeciwbólowe, po których nie było poprawy - na szczęście jedna z położnych wpadła na pomysł, co jest przyczyną takiego bólu brzucha). No i bliznę czułam tak do 6 miesięcy po cc np. przy jakiś gwałtowniejszych ruchach. CC miałam o 8 rano, o 22 postawili mnie na nogi (po czym nastąpiła noc z bólem brzucha), a rano już w miarę funkcjonowałam. 2. Sn w moim przypadku poszło szybko - ok 3 rano byłam na porodówce, a o urodziłam. Jednak nie spałam już ze 4 noce przed porodem ze względu na pojawiające się skurcze (które zanikały po 2-3h, by potem powrócić - o dziwo w ciągu dnia mnie nie męczyły). Sam poród sam w sobie jest dość bolesny, jednak z położnych mnie nacięła. Mimo że miałam znieczulenie (chyba za późno podane), to 3h po porodzie byłam pod prysznicem. Opieka nad dzieckiem była znacznie prostsza niż po cc (a może ze względu na to, że było to drugie dziecko?). #7 Dlatego tez napisalam "lepszy" w cudzyslowie. Zaden porod nie jest przyjemny ale moim zdaniem przy naturalnym porodzie ma sie wieksza kontrole. A tu klada na stole spinaja jak prosiaka i nie wiesz co ciebie czeka. Po znieczuleniu nie czujesz swojego ciala nie wiesz co tam robia. A najgorsze jest to przeciecie i funkcjonowanie z nim. Jak wspomnialam mialam zle zszyta rane. Przyjmowalam jeszcze antybiotyk bo nie goilo sie to jak powinno pewnie przez cholestaze. W kazdym badz razie opieka nad corkami byla meczarnia. Chodzilam zgarbiona kulejac na lewa noge bo kiedy probowalam chodzic normalnie to myslalam ze szwy puszcza tak kijowo byla zszyta rana z lewej strony. Stad wole naciecie w kroczu na trzy cm i niz roplatany brzuch. Ale czas pokaze oczywiscie najwazniejsze jest moje i dziecka zdrowie. Jesli lekarze stwierdza ze bezpieczniej wykonac cc klocila sie nie bede. Przynajmniej wiem co mnie po cieciu cesarskim czeka #8 A pro po opieki nad dzieckiem to wydaje mi sie ze oba czynniki przyczynily sie do tego iz bylo Tobie latwiej. I porod sn i fakt ze jest to drugie dziecko. Nie oszukujmy sie chocby nie wiem jak ciezki porod naturalny kobieta przeszla znacznie lepiej jest funkcjonowac z obolalym kroczem i nacieciem niz rozcharatanym i obolalym brzuchem. I to wstawanie i ponowne polozenie sie. Najgorszy bol jaki doswiadczylam. Juz skurcze porodowe nie byly tak bolesne jak ta cholerna rana. #9 Ja nie miałam problemu z samą blizną po cc, choć niestety zrobił się brzydki bliznowiec (który miał być wycięty przy kolejnej cc). Ale nie zazdroszczę, że tak u Ciebie to wyglądało. Samo posiadanie dwóch małych istotek w jednym czasie jest sporym wyzwaniem. A co dopiero jak strach się podnieść z łóżka.\ Jak trafiłam do szpitala to dostałam wybór od lekarki, tzn. jeśli chcę cc to ona nie może odmówić. Powiedziałam, że nie będę się upierać i to w sumie ona więcej porodów "miała" i zapytałam o jej sugestię. Powiedziała, że warto spróbować sn, bo cc w każdej chwili może zrobić. A miałam już prawie umówione cc w prywatnej klinice, gdzie ciążę prowadziłam, a trafiłam do szpitala państwowego, bo małemu spieszno było na świat ;-) Zszyła mnie super, na 5-ty dzień miałam ściągnięte szwy i praktycznie śladu obecnie nie mam. reklama #10 Dlatego tez po tych przejsciach chcialabym rodzic naturalnie. Po pieciu dniach zdjete szwy ? Fajowo... Na lekarzy tez nie mam co narzekac bo na prawde zakonczyli ciaze blizniacza z cholestaza ktora zagrazala zamrtwica moich dzieci w 35 tyg. Do szpitala udalam sie w 34 tyg. Bo dostalam skurczy tydzien nas przetrzymali corki dostaly steryd jeszcze w brzuchu ktory mial rozwinac ich pluca i w 35 tyg. Znowu dostalam skurczy wiec lekarz stwierdzil ze wyciagaja dziewczyny. W inkubatorze spedzily jedynie dobe. Rana byla zszyta jak byla bo tego dnia mieli mlyn na porodowce okropny. Od 11 do 17 czekalam na cc. Jednak odeszly mi wody i szyjka sie skrocila calkiem zatem musieli mi szybciutko robic cesarke. W pierwszej kolejnosci odbierali naturalne porody a w miedzy czasie odbywaly sie cc zaplanowane. U nas byla sytuacja awaryjna nie planowana. Z godziny na godzine dowiedzialam sie ze bedzie ciecie juz teraz w tym dniu. Nie mam wielkiego zalu o ta rane bo corki i ja jestesmy zdrowe odwalili kawal dobrej roboty jak to sie mowi ale.. Przejscia po tej cesarce i jeszcze w jej trakcie skutecznie mi uprzykszyly te najpiekniejsze chwile. Mam nadzieje ze donosze trzecia dzidzie i bedzie mi dane wydac ja /go na swiat silami natury. Co bym mogla sprawniej opiekowac sie cala trojka moich bakow malych. Trafilas na super lekarke. W ogole dziwie sie ze tak malo jest kobiet ginekologow. Znacznie lepiej jest rozmawiac o tych sprawach z druga kobieta. Tak jak w Twoim przypadku.